rozmiar czcionki A A A
czytano 390 razy

Prawa autorskie i kultura copy & paste

Prawa autorskie i kultura copy & paste

Pisząc bloga, nawet prywatnego, musisz zwracać uwagę na prawa autorskie. Jak pisałem o tym wcześniej, Twój blog jest podmiotem i przedmiotem prawa autorskiego, czy tego chcesz, czy nie…

Anne Holland, pisząca dla serwisu MarketingSherpa opisała niepokojący trend, który ostatnio zaobserwowała. Mianowicie, treści blogów (czy całych serwisów branżowych) są kopiowane i wklejane bez zezwolenia (czy nawet zapytania o zgodę) autora. Holland pisze dalej, że blogowa kultura opiera się właśnie na dzieleniu — blogi są wzajemnie połączone siecią linków, trackbacków i innych mechanizmów — ale bezczelne copy & paste bez podania źródła z kulturą nie ma już wiele wspólnego.

Na początku cytowanie bloga jest odbierane jako komplement — sam czasem przeczesuję sieć w poszukiwaniu linków do mojego serwisu, codziennie rano przeglądam statystyki odwiedzin. Jednak jeśli chcesz czerpać jakieś korzyści z Twojego bloga, należałoby od początku określić zasady kopiowania i linkowania.

Jeśli nie napiszesz nic o licencjach, oznacza to, że zgodnie z prawem nikt nie ma prawa kopiować jakiejkolwiek zawartości — w momencie opublikowania automatycznie staje się przedmiotem prawa autorskiego i podlega opisanej prawem ochronie. Jeśli chcesz, żeby ktoś mógł kopiować zawartość, możesz zdecydować się na upublicznienie “dzieła” na licencji GPL albo wybrać którąś z licencji Creative Commons, o których pisałem wcześniej. Niestety, nie ma jeszcze ustalonego prawodawstwa, jeśli chodzi o linkowanie. Niektóre serwisy sprzeciwiają się linkowaniu do ich treści (a niektórzy sędziowie za linkowanie karają, mimo braku sprzeciwów).

Skąd bierze się trend do copy & paste? Anne Holland w swoim artykule pisze, że jedną z przyczyn jest… Google z ich programem AdSense. Powodowani chęcią zysku blogerzy zakładają maksymalną liczbę stron, “zasysają” zawartość z innych blogów (czasem nawet przy użyciu automatów, bez udziału redaktorów), umieszczają na nich reklamy i czekają na zyski…

Nie wiem, czy podobny trend będzie miał miejsce w polskich warunkach. Przystąpiłem do AdSense kilka dni temu, ale “trafność” linków pozostawia wiele do życzenia (frezarki? obrabiarki? sprzedaż notebooków?), a i “klikalność” wedle moich obliczeń pozwoli na pierwszą wypłatę za ok. 3 lata :D

Jednak w razie czego informuję (dla tych, którzy nie przeczytali na dole): linkujcie, kopiujcie do woli, zawartość bloga dostępna jest na licencji Creative Commons. Wymagam jedynie podania linku do źródła lub wspomnienia o nim. Zawiadomienie mnie o publikacji też byłoby mile widziane, ale w żadnym razie nie jest obowiązkowe…

Anne Holland pisze, że wydawcy (tradycyjni, zorientowani na tradycyjne prawa autorskie) będą bronić dostępu do swoich serwisów — już pojawiły się pomysły ograniczania dostępu botom czy wymaganie logowania przed przeczytaniem. Te utrudnienia będą przede wszystkim godzić w nas, uczciwych czytelników. Nie chciałbym przedzierać się przez takie morze trudności… Zatem zastanówmy się dwa razy, zanim wciśniemy copy & paste…

Autor: Paweł Tkaczyk
źródło: http://paweltkaczyk.midea.pl/2005/07/25/prawa-autorskie-i-kultura-copy-paste/
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska

Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji KRADNIEMY.PL.


Dodaj swój komentarz

artykułujemy


Wszelkie prawa zastrzeżone © YES24.PL - Produkcja, pozycjonowanie stron internetowych | System CMS | Wortale tematyczne | mapa witryny | login
MECENAT: kotłownie na słomę, kotły na słomę, na zrębki, na biomasę, miskantus komputery, notebooki, serwis, tworzenie stron www internetowych, Elbląg, telewizja n, iplus Jesteś zainteresowany objęciem mecenatu nad Specjalistyczne wortale tematyczne WWW.WORTALE.NET? Skontaktuj się z nami.