rozmiar czcionki A A A
czytano 442 razy

Don Kicha - ale Dalej Walczy z ... Idiotami

Na początek:  za osobę poszkodowaną (okradaną) uznać możemy: autora lub/i producenta lub/i wydawcę lub/i twórcę etc.

Moim zamiarem nie jest obrażanie pospolitych, logicznie myślących złodziei: "kradnę bo nie chcę płacić". Natomiast artykuł wykaże dlaczego walka z piractwem jest nieskuteczna - a co tu dużo ukrywać - piracka "ideologia" jest po prostu niezbyt mądra (inaczej: idiotyczna).

Oto fundamenty ich logiki:

1. Za mało zarabiam, dlatego nie kupuję legalnego ...
Trzeba sobie uświadomić daleko idące wnioski z takiego twierdzenia.
To co zarabiasz to właśnie środki jakie masz na nabywanie dóbr. Kwota zarobków decyduje, że możesz nabyć więcej lub mniej tych dóbr. Jeśli nie stać cię na nowego mercedesa to przecież go nie kradniesz, tylko po prostu nie kupujesz go. I z pewnością u przeciętnie zarabiającej osoby będzie sporo dóbr, których nie będzie mogła nabyć - właśnie ze względu na ograniczenia w zarobkach.
Przemożna chęć posiadania pomimo niemożności zarobienia na to ... Osoba, która kradnie coś bo ją nie stać A CHCE TO MIEĆ - to przecież złodziej.


2. Nie chcę płacić z coś co nie spełni moich wymagań...
Po pierwsze: są tysiące rzeczy, których nie możemy przetestować a mimo to je kupujemy.
Po drugie: NIKT CIE NIE ZMUSZA do zakupów tych rzeczy - po prostu możesz ich nie kupować i nie używać, jeśli boisz się, że to będą źle wydanie pieniądze.
Po trzecie: jak sobie wyobrażasz przetestowanie całego filmu? (bo zapowiedzi i recenzje okazują się być zbyt mizerną dla ciebie informacją) Obejrzysz film, a jak ci się spodoba to zapłacisz? Genialne. Miałbym wątpliwości czy mogę liczyć na Twoją złodziejską uczciwość. Ale to zaledwie jeden element.
Trzeba sobie więc zdawać sprawę, że są i będą istniały produkty,  które ze względu na swoją konstrukcje / budowę /właściwości nie będzie można udostępnić klientowi do pełnych testów ( jak np. filmy)
Wniosek wydaje się oczywisty: nie chcesz płacić, bo nie możesz przed zapłatą ocenić czy Ci odpowiada? To nie płać, a też nie kradnij (chyba, że jak kradzione to ci już odpowiada).

 

3. Kopiowanie to nie kradzież...
To najczęściej podawany "argument" mający usprawiedliwić złodziejskie praktyki. Chciałbym sie rozprawić z nim na zawsze i nie wracać do tematu.  A więc skoro kopiowanie to nie kradzież to wg jakiej definicji.

Po pierwsze: tak kopiowanie to nie kradzież, jak kopiujesz to na co zezwala prawo, licencja, autor, etc.

Po drugie:
Weźmy np. definicję wynikającą z Polskiego prawa - a za taką uznaje się wypływającą z artykułu 278KCZwłaszcza zachęcam by przyjrzeć się paragrafowi drugiemu:
"§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej."
Okazuje się więc, że uzyskanie programu komputerowego (choćby przez skopiowanie z internetu) jest kradzieżą. Oczywiście co "bardziej inteligentni" zaraz zauważą, że nie ma tu mowy o filmach, muzyce. Fakt  - ale przecież to też kopiowanie i co najważniejsze - zasada jest ta sama: korzystamy z danego produktu nie płacąc za niego, pomimo że autor tego oczekuje. Okradamy wytwórcę z jego zapłaty - i nikt normalny temu chyba nie zaprzeczy. Bo jakbyś nie mógł ściągnąć (skopiować) z internetu - to by oglądać, słuchać - musiałbyś kupić.

Teraz definicja wg słownika języka polskiego :
kradzież  - potajemne zabranie cudzej własności
złodziej - ten który kradnie
własność - to, co ktoś posiada (przyp. autora. nie musi to być rzecz fizyczna lecz np. prawo do czegoś)
Mam nadzieję, że ta definicja jest prosta i oczywista. Jeśli jednak okaże się , że jej nie rozumiecie - dajcie znać - wytłumaczę :)

Chciałbym też wyprzedzić ględzenie współczesnych Schopenhauerów - mistrzów internetowej erystyki. Panowie: rzecz sprowadza sie do tego, że ściąganie filmów, muzyki, programów z internetu to proceder mający na celu korzystanie z tych dóbr bez płacenia za nie. Czyli jak dla mnie i każdego zdrowego człowieka, jest to okradanie twórców tych dóbr.

4. Kradzież to słowo zarezerwowane do zabrania fizycznej rzeczy, materialnego przedmiotu.
Kłaniają sie definicje. Jeśli miałbyś rację to to artykuł 278 kc paragraf 2 się myli. Ponadto przeczytaj sobie definicję słowa " rzecz" - w słowniku języka polskiego. Oraz patrz pkt 3 niniejszego artykułu.

5. To osoby naruszające prawa autorskie, a nie złodzieje
Są osobami, które korzystają z określonych dóbr bez płacenia za nie - pomimo wymagań wytwarzających te dobra. To chyba jednak złodziejstwo - może nie zawsze "pod paragraf" - ale takie zupełnie ludzkie, normalne złodziejstwo.

6. właściciele praw majątkowych do utworów za wszelką cenę próbują utrzymać przestarzałe formy dystrybucji
To prawda - ale co z tego. Przecież to ich prawo. Ty też możesz sobie swoje produkty dystrybuować jak chcesz - więcej - swoje życie też możesz prowadzić jak chcesz. To wolny wybór. Czy to jednak powód by przez to ich okradać? Nie odpowiada ci - to nie korzystaj z ich produktów.

 

 

Teraz jeszcze "mniej lotne" argumenty:

I. To jest za drogie
Patrz punkt 1.
I uwierz: naprawdę nikt cię nie zmusza do zakupu. I naprawdę nie musisz mieć wszystkiego, a zwłaszcza tego na co cię nie stać.

II. pirackie w sieci jest za darmo...
To fakt. Na parkingu nie strzeżonym - też samochody są za darmo. Naprawdę. Nikt nie poprosi cie o zapłatę.
Podobnie jak "wejdziesz" do sklepu w nocy. Kasjerów też nie ma.

III. Kopiowanie to nie kradzież bo jak ktoś skopiuje to nikomu nic nie ubywa
Po pierwsze: Patrz punkt 3.
Po drugie: To nieprawda, bo ubywa wielu rzeczy: zarobków autora za jego pracę (liczył, że za swoją pracę otrzyma zapłatę, bo dobrze przewidział twoje potrzeby - lub wydał pieniądze na badanie rynku, etc), ubywa wiary w uczciwość ludzi, ubywa rozumku ludziom podającym takie argumenty.
Po trzecie: : celem większości produkcji jest zarabianie, jeśli nie zarabiają - bo klienci zamiast kupować kradną - to ubywa. Najłatwiej to ocenić posługując sie przykładem. Firma X inwestuje 1 mln zł w film. Film kupuje tylko jedna osoba za powiedzmy 100 zł, reszt go kopiuje (bez zgody producenta). Właśnie firmie UBYŁO w ten sposób 9 99900 zł
Zasada wydaje się być prosta: jeśli ludzie nie kupują produktu (powód nie ważny - czy kradną, czy to szmira i nie chcą wydawać na niego pieniędzy) - producentowi zawsze UBYWA (choćby licząc same środki z inwestycji).

IV. To, że producent zarobi trochę mniej to mu nie zaszkodzi...
Po pierwsze jakie masz prawo do ustalenia zarobków producenta? I kto ci daje takie prawo? Po to sie wysila i pracuje, opracowuje plany marketingowe - by zarobić ile się da. Bo potrafi a ty nie. Czy to powód by go okradać? Oj, namnożyło się nam "Jenosików"...

V.To jest kiepskiej jakości - nie warte swojej ceny
To nie używaj. Ukradzione stało się lepszej jakości?
i patrz punkt 2

 

I jeszcze argumenty odnoszące się do mojej osoby:

A. jesteś "na usługach" producentów...
Tak - produkują oni maślankę i ser...
A tak naprawdę pracuję w firmie tworzącej strony internetowe i  jest mi obojętne kto jest producentem, kto legalnie kupuje, a kto jest złodziejem - abym tylko nie musiał utrzymywać ze złodziejami kontaktu (bo jakoś ich nie lubię, to taka alergia (kicham przy nich))

B. zarabiasz z 10k to dlatego sobie kupujesz legalne
To chyba będzie dla was prawdziwy cud - bo zarabiam 2k
Po prostu nie kupuje wszystkiego co mi sie podoba - bo na wszystko mnie nie stać. Filmy i gry kupuję rok po premierze są dużo tańsze. Ot, i wielka zagadka rozwiązana.

 

Wu

 

ps.

Jeśli dodasz idiotyczny komentarz pod tym artykułem, nie odnoszący się w sposób logiczny i uporządkowany do argumentów tu przedstawionych - to go po prostu nie zamieszczę.

 

 

 

 

Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji KRADNIEMY.PL.



komentarzy: 2         Dodaj swój komentarz

2009-12-11 12:04 | Autor

1. >>Dlaczego autor tego serwisu straszy?
autor nie straszy tylko przedstawia fakty.:)
jak wspominałem wielokrotnie nie interesuje mnie czy ktoś kradnie czy nie- NAPRAWDĘ nic mnie to nie obchodzi !!
Mam nadzieję, że czytelnicy sie za bardzo nie przestraszyli?

2. >>które za nielegalne uznaje (autor zacytował nawet) TYLKO uzyskiwanie korzyści materialne z piractwa
Jak ukradniesz Photoshopa - korzyść materialna ok 3000 zł. To chyba jasne , że jak nie płacisz tylko kradniesz,  to masz korzyść?

3. >>Prawo patentowe i prawa autorskie zostąły wymyślone
Prawo drogowe zostało wymyślone by chronić bezpieczeństwo na drodze.
Co za różnica, kto wymyślił i dlaczego . Ono jest. No i przyzwoitość powinna też być (ale z nią gorzej)

4. >>Autor sprowadza wszelkie ruchy pirackie to poziomu głupków, którym nie chce się płacić
Nieprawda. Już na wstępie pisałem o złodziejach , którzy szczerze się przyznają do swojego procederu.
Po drugie autor nie ma nic przeciwko zmianom tego prawa. Sam uważa je za niezbyt mądre , zachęcam by przeczytać: http://www.kradniemy.pl/215-Dlaczego-walka-z-piractwem-jest-nieskuteczna.html
Autor występuje tylko przeciwko łamaniu i głupim usprawiedliwieniom (łącznie oba elementy)
To zasadnicza różnica.

5. >>Argumentów za skróceniem prawa patentowego i prawa autorskiego jest aż nadto. Wszystkie wypływają z tego samego źródła: nowoczesność.
Jak najbardziej to rozumiem - co też wyraźnie zaznaczam w swoich tekstach.
Jednak czy ty rozumiesz? Walka o zmianę to nie to samo co łamanie tego prawa. To muszą zrozumieć wszyscy.


6. >>Tzn: jak piszesz program, to używasz całych GB informacji, bibliotek, pluginów i innych rzeczy. A na koniec za ten zlepek cudzych rzeczy każesz sobie płacić.
Hmm, argument mocno dyskusyjny. To się nazywa produkcja. Z elementów składasz jakiś twór (np. samochód). Też korzystasz z mnóstwa różnych technologii przy tym. Trochę się jednak musisz wysilić by to zlepić. Poświęcić swojego czasu, pracy... A tak się przyjęło , zę za pracę sie płaci.

7.>>Prawo autorskie nie jest tak proste jak prawo własności
Chyba o tym wiem. Patrz punkt 4.
A prawo fiskalne, podatkowe, etc - te dopiero jest skomplikowane - też je łamiesz z tego powodu?

8. >>"Czy autor ma prawo przeredagować ten komentarz zamieszany przezemnie na tej stronie?"
to kolejny dowód, ze nie zaznajamiasz sie z tematem i argumentami. Ma prawo :)


9. >>Gdybyś był odważną, szczerą i prawnie ustaloną osobą ... dajmy na to gazetą
hmm, nie wiedziałem , że gazety są odważne i szczere :) człowiek się uczy całe życie :)
Może cię uświadomię: zyski z publikacji kontrowersyjnych wypowiedzi maja pokryć ewentualne straty.

10. >>robisz tą stronę stronniczo
głupi argument , już o tym wspominałem w jednym z artykułów: http://www.kradniemy.pl/216-Zaplata-za-prace.html
po drugie: http://www.kradniemy.pl/32-artykulujemy-.html

11.>>Gdybyś był odważną, szczerą
szczery jestem do bólu - skąd wiem? bo widzę, że innych to boli

12. >>edytując komentarze, nie przejmując się prawem autorkim,
nigdy nie edytowałem żadnego komentarza (nie zmieniałem sensu wypowiedzi)- usunąłem tylko niezbyt mądre i powtarzające sie "argumenty"
po drugie: gazety też sobie zostawiają prawo, by nie cytować niezbyt mądrych wypowiedzi
po trzecie: niewiele więc to ma wspólnego z prawem autorskim, patrz pkt.8



2009-12-10 13:32 | Łukasz

Dlaczego autor tego serwisu straszy?Straszy polskim prawem, które za nielegalne uznaje (autor zacytował nawet) TYLKO uzyskiwanie kożyści materialne z piractwa.Straszy pojęciem "kradzieży", "własności intelektualnej" itp. Prawo patentowe i prawa autorskie zostąły wymyślone (i nie mają nic wzpólnego z prawem własności) po to, by *czasowo* chronić zyski *twórców*. Prawo to miało na celu zachęcenie do tworzenia zapewnieniem że przez jakiś czas zyski z tego dzieła będą jemu tylko przysługiwały. To nie jest prawo własności!Autor sprowadza wszelkie ruchy pirackie to poziomu głupków, którym nie chce się płacić. "Nie stać cię, to nie kupój". Argumentów za skróceniem prawa patentowego i prawa autorskiego jest aż nadto. Wszystkie wypływają z tego samego źródła: nowoczesność. Dwa najważniejsze z nich: Autor ma dostęp do ogromnej, dostępnej mu twórczości społeczeństwa. Tzn: jak piszesz program, to używasz całych GB informacji, bibliotek, pluginów i innych rzeczy. A na koniec za ten zlepek cudzych rzeczy każesz sobie płacić. Drugi argument to szybkość aktualnego postępu. Maksymalny czas gdy dana techologia jest jeszcze "nowa" to rok - dwa. Dłuższe chronienie praw autorkich jest zachętą do bezczynności i odcinania kuponów ze starych technologi (a mialo zachęcić do twórczości).Prawo autorskie nie jest tak proste jak prawo własności. Własność intelektualna to nie zwykła własność. Stary na to przykład jest prosty: "Czy jak dostaniesz list, to możesz go zacytować w swej biografii?". Bo prosty do wyobrażenia dylemat: czy list ten jest własnością autora? czy autor wysyłając ci go przekazał ci prawa autorskie? czy może jest poprostu częścią twego życia i jako taki nie może ci być odebrany?Bardziej nowoczesna wersja, to czy nagranie na VHS twojej córeczki tańczącej do rihuany jest nielegalna? A jak zgrasz ją na YouTube? A jak wyślesz na konkurs "Funy kids" w telewizji? Ci którzy tematem się interesują, wiedzą że na YouTube byłby ten film nielegalny. Powtarzam: Prawo autorskie nie jest proste i jest wiele dylematów - nie jak autor tej strony przedstawia: kopiowanie=kradzież.Najnowszą wersją tego dylematu jest: "Czy autor ma prawo przeredagować ten komentarz zamieszany przezemnie na tej stronie?". Kto ma do niego prawo autorze? Gdybyś był odważną, szczerą i prawnie ustaloną osobą ... dajmy na to gazetą - musiałbyś się nad tym zastanawiać. Ale jesteś anonimową, skrytą i prawnie rozmytą stroną internetową - kożystasz z tego (edytując komentarze, nie przejmując się prawem autorkim, prasowym, prawem o reklanie i nieuczciwej konkurencji) i robisz tą stronę stronniczo, obelżywie i bazując na lękach. TAK. Wszyscy tak właśnie robią w internecie - taka tylko różnica że ty piszesz że nie mamy wszyscy (także ty) do tego prawa! Pozdrawiam serdecznie. Łukasz Łaniewski-Wołłk




Wszelkie prawa zastrzeżone © YES24.PL - Produkcja, pozycjonowanie stron internetowych | System CMS | Wortale tematyczne | mapa witryny | login
MECENAT: kotłownie na słomę, kotły na słomę, na zrębki, na biomasę, miskantus komputery, notebooki, serwis, tworzenie stron www internetowych, Elbląg, telewizja n, iplus Jesteś zainteresowany objęciem mecenatu nad Specjalistyczne wortale tematyczne WWW.WORTALE.NET? Skontaktuj się z nami.