rozmiar czcionki A A A
czytano 172 razy

Kradzież, piractwo - to po prostu zmiany (r)ewolucyjne

Odniosę się do kilku komentarzy jakie przesłano mi w zawiązku z tematyką wortalu - bazujących na materiałach w sieci.

pierwszy artykuł o tytule: "Legalnie dostępnego utworu nie da się ukraść"
źródło artykułu i poniższych cytatów: http://www.emetro.pl/emetro/1,85652,7171381,Legalnie_dostepnego_utworu_nie_da_sie_ukrasc.html

Co znaczy legalnie dostępny? Czy np. Windows 7 jest legalnie dostępny w sieci p2p?
Oczywiście, że nie. Na pewno wszystko co jest dostępne w sieci nie jest legalnie dostępne.

"Ale nie zgadzam na zrównanie ściągania z kradzieżą. Bo to jest kopiowanie. A kopiowanie nie jest kradzieżą."

Kłania sie na początek  278KC par2 - kopiowanie programów jest kradzieżą.
reszta juz omówiona w artykule: Don Kicha - ale Dalej Walczy z ... Idiotami

"Więc nie można ściągnięcia MP3 porównywać np. do kradzieży samochodu."
Po pierwsze: Można. Bo mówimy nie o wartości lecz o czynie.
Po drugie: wartość jest względna
Po trzecie: czy to sugestia , że kradzież rzeczy o małej wartości (1 utwór mp3) to nie kradzież?

"Creative Commons rozbraja problem piractwa - bo legalnie dostępnego utworu nie da się ukraść."
Rozdawanie samochodów/telewizorów/etc za darmo rozbraja problem ich kradzieży.


Kolejny artykuł: "Ciszewski: Nie dajcie sobie wmówić, że jesteście piratami!"

źródło artykułu i poniższych cytatów : http://www.money.pl/archiwum/felieton/artykul/ciszewski;nie;dajcie;sobie;wmowic;ze;jestescie;piratami,22,0,196374.html

"W ciągu ostatnich lat powieści, utwory muzyczne i filmy wyzwoliły się ze swoich cielesnych powłok i swobodnie dryfują po wodach internetu. Jeśli uznamy, że wciąż są czyjąś własnością (...)"
Od niepamiętnych czasów ludzie okradają innych z ich dóbr. Czy te rzeczy są aktualnie niczyje? I po jakim czasie stają sie niczyje?
Ukradziono by Panu Ciszewskiemu TV z domu. Wędrowałby od od złodzieja do następnej osoby, potem znowu do następnej. Po dwóch latach trafiłby w ręce policji. Policja dochodzi, ze był to tv Pana Ciszewskiego. Był - bo po wyzwoleniu się "z jego mocy" i dryfowaniu po rynku - czy nadal jest?

"postawienie znaku równości między własnością materialną a intelektualną, to wymysł lobby, które korzystając ze swoich wpływów chce za wszelką cenę bronić swoich interesów"
Nie postawienie tego znaku to wymysł lobby, które nie chce płacić, a tylko sobie korzystać za darmo - czyli też broni swojego interesu -  do niepłacenia.

"Twórcy muszą szukać innego źródła dochodów niż sprzedaż płyt."
Mus to mus.
To jednak przymus, który powstaje z powodu notorycznego złodziejstwa. Upowszechnienie określonych zachowań staje sie etyczne i dopuszczalne?. Czy na pewno? I czy jest to korzystne?
Wystarczy więc znaleźć odpowiednio dużą grupę współdziałających ze sobą złodziej, zacząć okradać domy - czy to stanie się wówczas NORMĄ -  z musu?
A ułatwienia i rozwój internetu - nieposkromiona fala możliwości? Czy techniki i możliwości dla klasycznych złodziei też nie poprawiają się? Czy też nie unowocześnia się sprzęt umożliwiający kradzież? Usprawniający metody i sposoby kradzieży? Czy przez to nie jest łatwiej kraść? Czy z tego powodu osoby okradane powinny sie na to godzić i tylko szukać innych sposobów zabezpieczeń swojego mienia?

To, że następuje rozwój pewnych technik nie oznacza przyzwolenia na obniżenie i tak już tycich norm etycznych społeczeństwa.
Chyba, że się po prostu mylę .. i jednak oznacza.

Co bowiem  każdy z nas może uznać za przestarzałe rozwiązania i sie do nich nie stosować ? Chociażby z naszego podwórka. Co jest przestarzałe, "niedorastające" do wymogów, kolidujące ze współczesnością? Prawo podatkowe ? Prawo karne? Żadne z nich "nie dorasta" i nie nadąża za zmianami i rozwojem.

Zawsze prawa i nakazy nie będą "nadążały" za zmianami. Jednak wystarczy w większości przypadków, kierować się logiką. Wszystkie te prawa są tworzone i są uszczegóławiane na podstawie pewnych zasad - i te zasady powinny być naszymi wytycznymi.
Kradzież to po prostu działanie na szkodę innych - odebranie im czegoś, lub zapłaty za coś. Działanie na szkodę wytwórcy czy producenta. Osoby, która tworzy i oczekuje za tę twórczość/ wytwór zapłaty. Nic więcej...
A złodziej chce korzystać , ale nie chce płacić...

ps. 1
Przypominam, ze jestem za zmianami w sposobach dystrybucji filmów, muzyki, książek. I jak najbardziej za tym, by to internet stał sie ich "nośnikiem".


ps. 2

I tak na zakończenie - niekoniecznie ze związkiem:
Kradzież ubezpieczonego samochodu to nie kradzież !
Właścicielowi nic nie ubywa !!!

 

ps.3
Do komentarza: Jandrotmolinakis (na money)
Autor komentarza niesłusznie i nielogicznie zakłada:
1. że każda kradzież odnosi się do kopiowania.
2. że kopiowane (wszystkiego) jest kradzieżą
3. że rzecz - to tylko twór fizyczny
4. że posiada prawo do kopiowania technologii w produktach jakie zakupił

 
Wu

 

Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji KRADNIEMY.PL.


Dodaj swój komentarz

artykułujemy


Wszelkie prawa zastrzeżone © YES24.PL - Produkcja, pozycjonowanie stron internetowych | System CMS | Wortale tematyczne | mapa witryny | login
MECENAT: kotłownie na słomę, kotły na słomę, na zrębki, na biomasę, miskantus komputery, notebooki, serwis, tworzenie stron www internetowych, Elbląg, telewizja n, iplus Jesteś zainteresowany objęciem mecenatu nad Specjalistyczne wortale tematyczne WWW.WORTALE.NET? Skontaktuj się z nami.